czwartek, 3 marca 2011

Moja Irenka.

Moja Irenka, pragnąc powalić swoje koleżanki z nóg, postanowiła zrujnować się, odbierając dzieciom chleb a mężowi papierochy.
  Zabierając swoje korale do domu musiała wynająć wóz dostawczy ze względu na wagę i ilość produktów. A oto one:
Ceramika w trzech kolorach z hematytem na rzemieniu.
Cudna ceramika ze sklepu Anny Dziubek łączona z drewnem i masą perłową.
Ceramika żółta z masą perłową i talarkami na złotym rzemieniu.

Dodatkowo do wszystkiego kolczyki w ilościach hurtowych. Te chyba były najładniejsze:



1 komentarz:

  1. Tu Irenka "nie chyba" tylko są CUDEŃKA i oczywiście bardzo się podobają koleżankom ale ja nie jestem samolubna i mogą koleżanki zrobić sobie takie same. Buziaczki dla Artystki

    OdpowiedzUsuń